Las Vegas – miejsce ostatniej nadziei


Kino kipi filmami z Las Vegas w tle. Mój ulubiony to Casino z Robertem de Niro i Sharon Stone. Rain Man z Tomem Cruisem, czy Niemoralna Propozycja z Demi Moore, ale oczywiście nie zapominajmy o Kac Vegas i Oceans Eleven! Dla kinomaniaków, Stany to idealny kraj na podróże śladami bohaterów. Jednym z najbardziej popularnych hoteli i kasyn na świecie, jest Bellagio, oferujący prawie 4 tys pokoi, taneczne show i wiele innych. To właśnie w tym miejscu kręcono główne sceny z filmu Oceans Eleven i Oceans Thirteen. Ciężko przegapić ten hotel, poruszając się po Las Vegas. Jego ogrom i piękno widać niemalże z każdego miejsca w centrum.

Bellagio

Dlaczego w Nevadzie jest tanio ?

W USA mamy 4 stany, które są hazardowymi rajami – Nevada, Delavare, New Jersey i Pensylwania. Nevada jest szczególna, ponieważ tutaj unikniesz płacenia miliona podatków. Nie ma stanowego podatku od dochodów osobistych. Nie zapłacisz również podatku franczyzowego, CIT ani PIT. Nevada i Texas to jedyne stany, które nie współpracują i nie wymieniają się informacjami z amerykańską skarbówką – IRS (Internal Revenue Service). Nie dziwi więc ogrom inwestycji – w postaci hoteli z kasynami, oraz szaleństwo przepływu turystycznego. Do tego w Nevadzie nie masz przepłacać za hotel, czy alkohol. W  Nevadzie masz zostawić pieniądze w kasynie.

Moim ostatnim marzeniem było zobaczenie Las Vegas. Nie ukrywam, że nie przepadam za „ sztucznymi” miejscami, stworzonymi „ na potrzeby”. Może dlatego, nigdy nie rozumiałam pędu za zobaczeniem Dubaju czy Las Vegas. Miniaturki Wieży Eiffla, Statuy Wolności, przepych hotelowy, kolorowe pióropusze, gwar i podkręcony kolor do granic możliwości. Czy to może mieć urok?

Pierwsze spotkanie z Las Vegas to był szok. Nie miałam świadomości, że chodzenie z alkoholem po ulicy jest normą, że golizna wyskakuje z każdego sklepu, baru, restauracji, ulicy. Że piękna kobieta z kolorowym pawiem na tyłku, może śmierdzieć wódką o 12 w południe, i z zaskoczenia całować w policzek mojego niewinnego syna ( a idź mi kobito jak najdalej stąd!). Myślałam, że rzecz się dzieje wieczorami i w nocy, a w ciągu dnia, jest jednak trochę normalnie. O jak bardzo się pomyliłam! To pierwsze spotkanie było nieśmiałe. Musiałam się przyzwyczaić do tych widoków. Do migających napisów „ Azjatki do pokoju hotelowego”, „ Rosjanki pod Twoje drzwi”. Do samochodów z wielkimi billboardami, z których wielkie usta Afroamerykanki krzyczały – „ zadzwoń, nie pożałujesz”. Do pięknych silikonowych, ogromnych piersi, przykrytych małym, srebrzącym guziczkiem na sutku. Do ogromnych, krągłych pośladków, z małym paseczkiem po środku. Do pejczy, policjantek, aniołków i kogo tam chcesz. Z czasem ten widok stał się ciekawym doświadczeniem. Wejściem do ogrodu Alicji z Kariny Czarów w wersji 18+. Jak każdego wrażliwego człowieka, bolał mnie widok zdesperowanych kobiet. Lekko ‘ zużytych”, czekających na bogatego księcia z bajki, który po upojnej nocy, zakocha się, zostawi żonę i dzieci i stworzy nowy świat na poziomie. A jeśli to zbyt wiele, to chociaż pozbędzie się majątku i za pomocą magicznej różdżki, odmieni ich życie. Ta ciągła nadzieja w oczach kelnerek na duży, suty napiwek. Na puszczenie oczka. Na dobry zarobek. Może na miłość ? Nie zapomnę faceta koło 50tki, świetnie ubranego, z wypchanym portfelem, którego zaczęła obsługiwać jakaś ślicznotka i jej zawód, jak za chwilę pojawiła się towarzyszka wspólnego posiłku. Z czasem przyglądałam się wszystkiemu co stanęło na mojej drodze, zupełnie tak jakbym oglądała film. Wciągnęło mnie to.

Po pierwszym szoku przyszedł czas na drugi. Każdy hotel to przejście przez kasyno. Nie ma możliwości, żebyś nie zobaczył/a tego miejsca sto razy i nie pomyślał : „ a może by tak, spróbować?”. Pierwsze co rzuca się w oczy, to grupa wiekowa graczy. W największym procencie to ludzie starsi, żeby nie powiedzieć bardzo starzy. Często osoby schorowane, na wózkach, niedołężne. Z papierosem w ręku, możesz siedzieć na automatach i oddawać się rozrywce. W każdym miejscu byliśmy najmłodsi. Zmienialiśmy miejsca, restauracje hotelowe i za każdym razem ten przytłaczający widok, starych hazardzistów. Nie byłabym sobą, jakbym nie przestudiowała tematu i nie zdobyła odpowiedzi na pytanie : dlaczego ?

Emerytury starszych ludzi w USA, nie należą zwykle do najmniejszych, a nawet jeśli nie są bardzo wysokie, to częstą domeną osób w późniejszym wieku, jest zbieranie oszczędności. Nie od dziś wiadomo, że to „najlepsza” grupa do manipulacji i oszustw finansowych. Stany zmagają się z wykorzystywaniem starszych ludzi do masowych gier hazardowych. Otrzymują listy z zaproszeniami ( najczęściej w okolicach wypłaty emerytury) na darmowe wycieczki do Vegas ( generalnie Nevady). Sponsorzy zapewniają bardzo tani nocleg, w najlepszych hotelach. Bufet śniadaniowy za 8$, z dostępem do wszelkiego żywieniowego dobrodziejstwa. Każdy hotel jest wyposażony w windę, toalety dla niepełnosprawnych na najlepszym poziomie. Basen z windą do wody. Wszelkie udogodnienia dla osób schorowanych. Czeka na nich cała masa atrakcji, których byliśmy świadkami. Wieczorki przy akompaniamencie świetnego pianisty i wokalisty. Zabawy. Pokazy fontann. Tani i pyszny alkohol. Możliwość palenia przy grach hazardowych. Stawiania drinków na automatach. Znają Cię tu z imienia. Zapytają o Twoje zdrowie. Plany na przyszłość. Przyniosą butelkę szampana do pokoju. Zaopiekują się Tobą lepiej niż rodzina. Pamiętają o Twoich urodzinach, problemach zdrowotnych. Kasyno staje się nie drugim, ale pierwszym domem. Domem często lepszym, wygodniejszym. Tu nikt Ci niczego nie odmówi. Starsi ludzie przyjeżdżają autokarami z walizkami i portfelem wypchanym pieniędzmi. Nie mają żadnej potrzeby, żeby opuszczać to miejsce. Mają tu wszystkiego po kokardę i na najlepszym poziomie. Otrzymują karty Vipowskie, które dają nieograniczone możliwości korzystania z hotelu i jedzenia. Każdy hotel w Vegas to tanizna. Punkt hotelowy nie musi zarabiać. To kasyno ciągnie pieniądz. Nie musisz nic, oprócz wciskania gotówki do automatu, gry w ruletkę czy pokera ( ale przy tych stanowiskach dominują jednak ludzie młodsi lub w sile wieku). Siadając przy barze masz wbudowane automaty na ladzie. Pijesz ? – Pij, ale też zagraj. Ten widok przytłacza. Najpierw wydaje Ci się, że widzisz szczęśliwych emerytów, którzy korzystają z życia, w taki sposób jakiego nigdy nie zobaczysz. Później przychodzi refleksja i zastanowienie – o co w tym wszystkim chodzi ? Zaczynałam pytać, dociekać, czytać opracowania. Weryfikować je z tym co widzę. Mogłabym siedzieć cały dzień w jednym miejscu i przyglądać się tym ludziom. Każdy jest inny, każdy ma inny plan na grę. Zmianę automatów, formy hazardu. Są osoby, które potrzebują przerwy i takie, które nie schodzą godzinami z jednego fotela. Byliśmy świadkiem dużej wygranej. Oczywiście kasyno musi coś oddać, żeby zrobiło się głośno. Zebrali się ludzie. Pani klaskała sobie, nieprzerwanie przez 15 minut. Pieniądze ciągle dochodziły, wygrana sięgnęła ponad 30 tys $ i nie kończyła się wraz z naszym odejściem. Ludzie to obserwowali, gapiów robiło się coraz więcej. Wszyscy zazdrościli, komentowali, pytali ile włożyła do automatu, w co grała, ile tu siedzi. Nadzieje rozpaliły serca. Próbowałam filmować wiele sytuacji, robić zdjęcia. Często ktoś podchodził i prosił, żebym zabrała telefon, że w kasynie nie można filmować ani robić zdjęć ( szczególną uwagę skupiali na miejscach do gry w ruletkę, pokera, gry karciane).

Wielka wygrana
Bar z wbudowanym automatem
Wieczorki z muzyką

Las Vegas jest miejscem na pozór radosnym, tętniącym życiem. W rzeczywistości to miejsce wielu tragedii finansowych, przegranych małżeństw, rozczarowań. Najlepiej sprzedaje się – nie-sex, a NADZIEJA. Na miłość, bogactwo, akceptację. Las Vegas to MASOWA PRODUKCJA NADZIEI. Bo jak nie w Las Vegas, to gdzie ?